środa, 15 marca 2017

od Akkarina

Wataha cz. 17 
Walczyłem zawzięcie z białym demonem, gdy nagle usłyszałem krótkie polecenie myślowe 
~ Zabij ich wszystkich. 
I wtedy Midale mnie zaatakował. Wiedziałem, że nas w końcu zdradzi. Nie miałem z nim szans. Spowolniłem oddech, by myślał, że umieram, ale to niepodziałało. W końcu zemdlałem.

***

Obudziłem się w jakimś dziwnym miejscu. Nie były to podziema, ale to nie był las. Znajdowaniem się w jaskini i leżałem na macie z czciny.
- Czy możesz stać? Zapytaj aksamitnym głosem jakiś basior. 
Wstałem i ujrzałem czarnego na basiora z jakąś złotą odznaka na szyi. 
- Witaj. Nazywam się Pagdumot. 
- O nie. Tylko nie ty. - cofnęłrm się. 
- Posłuchaj mnie. Gdybym chciał cię zabić, to już bym to zrobił. 
- Czego odemnie chcesz. - dopiero teraz zobaczyłem jak słabo jest zbudowany. 
- Wiem, że wyrządziłem twojemu ludowi wiele zła... 
- Poprawka. Tych najsilniejszych zachowaliście, jako niewolników, a reszte pozażynaliście. 
- Przykro mi z tego powodu, lecz pozostali teraz są wolnymi obywatelami. Wielu nawet dobrowolnie zgłosiło się do mojej armii i teraz walczą z wami. 
- Co chcesz mi zaproponować? 
- Chcą byś do nas dołączył. 
Zrobiłem ciężki wydech. 
- Mój były generał, Midale był zbyt wybuchowy. Prosiłem go by was nie atakował, ale on się sprzeciwił. 
- Akkarinie? 
- Ech... 
- Podejmiesz teraz decyzję, czy... Chcesz czas do namysłu.?
- Tak. 
- Co tak? 
- Dołączę do was. 
- Wpierw musisz przejść inicjację. Zaczynajmy od razu. 
Zrobił mi lekką Rand z boku i powiedział: 
- Czy zgadzasz się Akkarinie od dzisiaj być moim, Padgumota sługą? 
- Tak. - lodowato odrzekłem. 
Wtedy Padgumot powiedział przyjacielskim ukosem 
- Słyszałem, że masz dar rozmowy myślowej. 
- To prawda. 
- Jeśli jesteś moim generałem i posiadasz ten dar, nauczę cię jak kontrolować umysł... 
*** 
Wataha dzielnie walczyła, gdy nagle usłyszała głos:

- Czy zgadzasz się Akkarinie od dzisiaj być moim, Padgumota sługą? 
- Tak. - lodowato odrzekł Akkarin.

I nagle zrobiło się cicho. Nikt nie walczył. Nikt nie krzyczał. Tylko można było usłyszeć głośny, szyderczy, zwycięski śmiech białego demona.

Cz. 18 wkrótce

<Nie próbujcie pisać opowiadań, jak do was wracam. 
Nie. To nie znaczy, że odchodzę z watachy. 
Proszę Obrona o dopisanie do listy mocy: umiejętność kontrolowania umysłu.
Piszcie dalszą część. 
Nie zabijcie mnie. > Dziękuję. Akkarin>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz