czwartek, 9 marca 2017

Od Akkarina CD Cajsim

Wataha cz.8
Kiedy znaleźliśmy się w zaczarowanym lesie zatrzymaliśmy się chwilę i podziwialiśmy widok. Wtedy Cajsim powiedziała:
- Mam do ciebie prośbę. Kiedy zobaczymy co jest dalej, mógłbyś jeszcze zbadać dokładniej świątynie. Co prawda byłam tam, ale tylko zerknęłam okiem.
- Oczywiście. - odpowiedziałem
- A potem będziemy już tylko we dwoje.
 - Chyba powinniśmy... Zaplanować jakoś naszą przyszłość?.
- Tak, ale...- zaśmiała się - nikt nam chyba nie zabroni trochę to odwlec.
- Jak to mawiają... Chwytaj dzień?
- Dokładnie.
Pobiegliśmy dalej. Było tak pięknie... Byliśmy już poza terytorium watahy. I nagle ujrzeliśmy urwisko ciągnące się od wschodniego do zachodniego horyzontu, jednak  szerokość wyrwy wynosiła nie więcej niż 5 metrów. Zamieniłem się w sokoła i przeleciałem przez wyrwę. Cajsim przywołała podmuch wiatru i do mnie dołączyła. 
- Jak to nazwiemy - spytałem.
- Hmm... Wyrwa...nie, szczelina, usta rana...nic nie pasuje.
- A może... Zabójczy kanion?
- Idealne.
Szliśmy dalej i napotkaliśmy pustynię.
- Nie możemy dalej iść nie mamy już żywności i wody. - powiedziała
- Wracajmy.
I tak wróciliśmy, aż do skraju lasu.
- Idziesz teraz, czy spędzisz jeszcze noc w jaskini?
- Idę teraz. Chcę byśmy jak najszybciej mieli czas dla siebie.
To powiedziawszy zmieniłem się w ptaka i odleciałem. Z góry były zawsze piękne widoki. Preria, Zagajnik. Teraz jednak szybowałem nad rzeką, gdyż był to najlepszy punkt orientacyjny. W końcu dotarłem. Zmieniłem się w wilka. To miejsce emanowało dobrą energią. Wszedłem do środka i stanąłem na środku budowli podziwiając architekturę. Podszedłem do ściany i sprawdziłem wiek konstrukcji. Była bardzo stara. Obróciłem się i przez przypadek kopnąłem jakiś przedmiot. Nagle coś szarpnęło i otworzyło się przejście w ścianie. Niewiele myśląc wszedłem tam. Tak na górze wyczuwało się energię, tak tu też była. Tylko to była inna siła. Zła siła.
***
Biegłem z krwawiącym bokiem przez prerię. Przemiana w tym momencie była niemożliwa, gdyż w postaci wilka mogę mieć uszkodzone udo, a w postaci sokoła wadliwy mózg... Jestem w wąwozie. Zdołałem uciec. Wbiegłem do groty Orona i padłem na ziemię. Przez zamglony obraz zobaczyłem Yogani i zdołałem tylko z siebie wydusić
- Odkryłem coś co miało zostać ukryte na zawsze.

< I teraz taki konkursik. Co odkrył Akkarin? Piszcie opowiadania o tym co ujrzał pod świątynią, a tekst najbliższy prawdy zostanie nagrodzony. >
(315 słów) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz