Wataha cz. 2
Łagodnie opadłem na dół i przemieniłem się w wilka.
- Kim jesteś - zapytał basior koloru czerwono-pomarańczowego
- Jestem przyjacielem. Zwę się Akkarin. Przybywam z zachodu.
- Jaki jest cel twojej podróży.
- Jestem, tylko podróżnikiem.
- Na ile pragniesz się tu zatrzymać?-jego ton zdecydowanie zelżał
- To piękne miejsce, a w mej krainie niestety źle się dzieje. Pragnąłbym zostać na zawsze, lecz raczej nie będzie to możliwe.
- Dlaczego?
- Ponieważ wy się nie zgodzicie.
- Wolne żarty. Nasza wataha jest tak mała, że z chęcią cię przyjmiemy. - pomyślał chwilę - Teraz chyba trzeba cię zwyczajowo przedstawić wszystkim i wypowiedzieć specjalne teksty. - zaśmiał się.
(107 słów)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz