poniedziałek, 13 marca 2017

Od Akkarina CD Cajsim

Wataha cz. 14

Uznaliśmy Z Cajsim, że możemy nie dożyć do końca tej bitwy, więc postanowiliśmy się jutro pobrać tam, gdzie góry stykają się z puszczą. Oron powiedział mi, że kapłan/ka ma dołączyć do naszej watahy, więc wszystko było zrobione jak najszybciej. Już od rana zaczęliśmy wszystko przygotowywać. Cajsim ustawiała kwiaty: od zwyczajnych nagietek, po najbardziej egzotyczne rośliny, które zebrała podczas swych podróży. Ja budowałem skromny ołtarzyk. Byłem tak podekscytowany, a zarazem smutny. Przecież mogę ją w każdej chwili stracić. Gdy skończyliśmy, postanowiliśmy porządnie się umyć przed dniem jutrzejszym. Zatem pobiegliśmy ( na ile mogliśmy ) nad jezioro. Przez resztę dnia pluskaliśmy się, zapominając o problemach. Gdy wróciliśmy ( prawie o zmroku ) odbyłem z Oronem poważną rozmowę, gdyż nigdy wcześniej nie brałem ślubu( ☺ ). Gdy już wróciłem do jaskini moja przyszła żona już spała. Ja też się położyłem. Nagle usłyszałem dziwny przekaz mentalny, który zapewne pochodził z podświadomości Cajsim:
~ Czy uważasz, że powinniśmy się pobierać w samym środku wojny?
~ Tak. Myślę, że to tylko wspomoże nas w naszych problemach.- wysłałem, lecz nie wiem czy słyszała. 
Jej oddech stał się lżejszy i już nie było pytań.
 - Jaka będzie nasza przyszłość? - pomyślałem.
~ Na pewno cudowna.
- Co?! - wykrzyknęłem, aż Cajsim się zbudziła.
- O co chodzi? - spytała sennym głosem
- O czym śniłaś? - spytałem stanowczo.
- Hmm... O naszej przyszłości i jak o tym rozmawiamy.
- Eh... Cajsim. Masz dar rozmowy myślowej.

Część 15 w krótce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz