Wataha cz. 17
Walczyłem zawzięcie z białym demonem, gdy nagle usłyszałem krótkie polecenie myślowe
~ Zabij ich wszystkich.
I wtedy Midale mnie zaatakował. Wiedziałem, że nas w końcu zdradzi. Nie miałem z nim szans. Spowolniłem oddech, by myślał, że umieram, ale to niepodziałało. W końcu zemdlałem.
***
Obudziłem się w jakimś dziwnym miejscu. Nie były to podziema, ale to nie był las. Znajdowaniem się w jaskini i leżałem na macie z czciny.
- Czy możesz stać? Zapytaj aksamitnym głosem jakiś basior.
Wstałem i ujrzałem czarnego na basiora z jakąś złotą odznaka na szyi.
- Witaj. Nazywam się Pagdumot.
- O nie. Tylko nie ty. - cofnęłrm się.
- Posłuchaj mnie. Gdybym chciał cię zabić, to już bym to zrobił.
- Czego odemnie chcesz. - dopiero teraz zobaczyłem jak słabo jest zbudowany.
- Wiem, że wyrządziłem twojemu ludowi wiele zła...
- Poprawka. Tych najsilniejszych zachowaliście, jako niewolników, a reszte pozażynaliście.
- Przykro mi z tego powodu, lecz pozostali teraz są wolnymi obywatelami. Wielu nawet dobrowolnie zgłosiło się do mojej armii i teraz walczą z wami.
- Co chcesz mi zaproponować?
- Chcą byś do nas dołączył.
Zrobiłem ciężki wydech.
- Mój były generał, Midale był zbyt wybuchowy. Prosiłem go by was nie atakował, ale on się sprzeciwił.
- Akkarinie?
- Ech...
- Podejmiesz teraz decyzję, czy... Chcesz czas do namysłu.?
- Tak.
- Co tak?
- Dołączę do was.
- Wpierw musisz przejść inicjację. Zaczynajmy od razu.
Zrobił mi lekką Rand z boku i powiedział:
- Czy zgadzasz się Akkarinie od dzisiaj być moim, Padgumota sługą?
- Tak. - lodowato odrzekłem.
Wtedy Padgumot powiedział przyjacielskim ukosem
- Słyszałem, że masz dar rozmowy myślowej.
- To prawda.
- Jeśli jesteś moim generałem i posiadasz ten dar, nauczę cię jak kontrolować umysł...
***
Wataha dzielnie walczyła, gdy nagle usłyszała głos:
- Czy zgadzasz się Akkarinie od dzisiaj być moim, Padgumota sługą?
- Tak. - lodowato odrzekł Akkarin.
I nagle zrobiło się cicho. Nikt nie walczył. Nikt nie krzyczał. Tylko można było usłyszeć głośny, szyderczy, zwycięski śmiech białego demona.
Cz. 18 wkrótce
<Nie próbujcie pisać opowiadań, jak do was wracam.
Nie. To nie znaczy, że odchodzę z watachy.
Proszę Obrona o dopisanie do listy mocy: umiejętność kontrolowania umysłu.
Piszcie dalszą część.
Nie zabijcie mnie. > Dziękuję. Akkarin>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz