piątek, 26 maja 2017

Uwaga!

Z wielką przykrością wtrącam dwa wilki do więźnia:


 Saito - za nie udzielanie się na blogu i niezgłoszenie nieobecności

 Akkarin - za wielokrotne łamanie regulaminu


Z przykrością podpisała
Młoda Alfa Hoki

17 komentarzy:

  1. Serio jest mi bardzo przykro.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tu z inną sprawą do Yogani:
    YO,CZEMU NIE ODBIERASZ MOICH TELEFONÓW?! NIGDZIE NIE MOGĘ CIĘ ZŁAPAĆ,NA FACEBOOKU CIĘ NIE MA NA WATASZE JESTEŚ DOSYĆ MAŁO.ODEZWIJ SIĘ!!!ZADZWOŃ DO MNIE JESZCZE DZIŚ!!!TĘSKNIE!!!NIE BĄDŹ OBOJĘTNA WOBEC MOJEJ DESPERACJI I SMUTKU!!!DZWONIE DO CIEBIE OD TYGODNIA I NIE ODBIERASZ! MARTWIŁAM SIĘ O CIEBIE!!MYŚLAŁAM ŻE COŚ CI SIĘ STAŁO!!!CZEMU NIC NIE MÓWISZ?! ZADZWOŃ DO MNIE!!(najlepiej na domowy numer) I SPRAWDŹ FACEBOOKA!!!PROSZĘ!!!

    Wiem że nie powinnam o sprawach osobistych pisać na watasze,ale wszystko co napisałam wyżej to najszczersza prawda.Mam nadzieję że mnie rozumiecie.Mam do Yo ważną sprawę i po prostu za nią tęsknie,bo wiecie lub nie,jesteśmy przyjaciółkami i od bardzo dawna się nie widziałyśmy ,a to był mój jedyny sposób żeby przekazać Yo informacje.
    Przepraszam i proszę o zrozumienie.
    Byłabym wdzięczna gdybyście przekazali Yogani,bo zapewne nie będzie jej tu w najbliższym czasie,to wszystko.
    Wybaczcie...
    Cajsim

    OdpowiedzUsuń
  3. Łatwo jest łamać,
    trudniej naprawić.
    Łatwo jest palić,
    lecz
    czy można spalone odwrócić.
    Tak wiele ran,
    krwawi
    Tak wiele łez
    upłynęło
    i nadal płyną
    Czemu więcej i więcej
    a czas... po prostu płynie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co ten twój wiersz (który jest całkiem niebrzydki) ma tutaj do rzeczy?
    I dlaczego do mnie nie zadzwoniłaś skoro cię o to bardzo prosiłam?
    Olśnij mnie i odpowiedz na moje pytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Droga Caj
    Nie odzwoniłam ponieważ, nie. Sprawiłaś mi wielką przykrość i choć wiem, że tobie też sprawiłam przykrość (cicho nie widać tych powtórzeń). Poza tym jestem na wycieczce i wrócę dopiero w środę. A wiersze piszę tylko w tedy kiedy płaczę...
    ~ Hoki

    OdpowiedzUsuń
  6. Droga Hoki!
    Przestań się nad sobą użalać i publicznie robić ze mnie wielkiego potwora który nie wiadomo jaką krzywdę ci wyrządził. Mi było przykro przez cały tydzień kiedy mnie olewałaś. Ostatnio jak się pokłóciłyśmy to ja zrobiłam pierwszy krok i napisałam do ciebie na Facebooku.Ty zawsze mówisz tylko o tym co ja ci zrobiłam i się nad sobą użalasz. Czy ty naprawdę nie potrafisz przyznać się do błędu? Ja potrafię.Ostatnio to ja pierwsza cię przeprosiłam. I nie wiem jaki niby masz powód do płaczu. Wiem,jestem teraz ostra i wyrażam się dosadnie,ale to dlatego że zawsze byłam miękka i wybaczałam nie chowając długo urazy.Czy więc doprowadza cię do płaczu kiedy ktoś powie ci dosadnie co czuję? Jeśli tak oznacza to że po prostu nie potrafisz postawić się w mojej sytuacji.Spójrz prawdzie w oczy i przemyśl moje słowa.Oczywiście mogłabym ci strzelić tutaj wypasionym wierszem, a potem mówić że napisałam go dlatego że jest mi przykro,ale tego nie zrobię.A wiesz dlaczego? Bo takie zachowanie do niczego nie prowadzi,nie zmienia nic.Co ty właściwie myślałaś? Że ja cię przeproszę jak tylko zobaczę ten wiersz? To się grubo myliłaś moja droga,bo czas przebaczania i miłosierdzia się skończył.Teraz mój smutek przerodził się w złość.Aha i jeszcze jedno: Co ma znaczyć to "Nie oddzwoniłam ponieważ, nie."Kiedy ostatnio do mnie zadzwoniłaś powiedz mi? Bo ja sobie nie przypominam,poza tym skoro jest ci przykro z mojego powodu,jak twierdzisz,to zadzwoń do MNIE i powiedz mi to prosto w twarz,a nie piszesz jakieś wyciskacze łez na blogu.To jest chyba logiczne,a ty jesteś w miarę inteligentną osobą i powinnaś to zrozumieć.
    Wiesz co?W jednym się z tobą zgadzam: Niepotrzebnie wciągnęłam w tą kłótnię Magdę,ale nie miałam nikogo,a ty nie odbierałaś od kilku dni.Nie wiedziałam co zrobić.Magda wiedziała tylko tyle że mnie olewasz i do mnie nie oddzwaniasz.Mogę ci przysiądz tu i teraz że nic więcej jej nie mówiłam i że nie obgadywałyśmy cię.Przyjechała do mnie tylko po to by mnie wesprzeć,więc myślę że powinnaś to zrozumieć.Wyobraź sobie że ja też mam uczucia.
    Twoje zachowanie świadczy więc tylko o tym że masz mnie głęboko w nosie i nie zależy ci na naszej przyjaźni. Uwierz że ja też mogę cię ignorować i nie to nie jest wcale fajne.
    Zresztą co ja będę sobie strzępić język i klawiaturę i w dodatku zanudzać wszystkich tu obecnych ty i tak zawsze będziesz mówić tylko o tym jaka jesteś biedna i się nad sobą użalać.Ja mam dosyć wiecznego obchodzenia się z tobą jak ze zgniłym jajem.Szkoda tylko że tak wiele naszych wspólnych miłych wspomnień pozostawi po sobie jedynie blizny i złe wspomnienia. Wiedz że mi naprawdę jest przykro,ale nigdy nie pozwolę sobą pomiatać. Wiedz że przekroczyłaś granice.
    Jeśli chcesz coś odpisać to odpisz,ale proszę cię spójrz prawdzie w oczy i przemyśl to wszystko co ci teraz powiedziałam.
    PS:Jak ci mało wyjaśnień to zajrzyj na FB.
    ~Cajsim

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi to nie przeszkadza,możesz sobie cytować jak masz ochotę,faktycznie wypracowanko,ale przynajmniej powiedziałam wszystko co mi leżało na sercu. Nie zgodzę się z tobą natomiast że jest to użalanie się.To jest bardziej wyrażenie swoich myśli i emocji.Sam rozumiesz jaka jest sytuacja.
    Ps:Dzięki za miły komentarz,wiem że ktoś przynajmniej mnie rozumie.

    OdpowiedzUsuń
  8. A niby Yo nie użala się nad sobą?Przeczytaj jej poprzednie komentarze,a poza tym to nie do "niektórych wilków" tylko do Yogani. Ale rozumiem twoje intencje,nie chciałeś mnie urazić tylko wskazać przewrażliwienie innych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zadowoleni z siebie jesteście? Yo chce odejść, jak uprzednio duszek. Gratuluje wam za zrujnowanie watahy.

    OdpowiedzUsuń
  10. To już jej sprawa. Ja nie mogłam jej nigdzie znaleźć więc napisałam do niej na watasze żeby do mnie zadzwoniła,a to już nie moja wina że ona zamiast zadzwonić zaczęła się nad sobą użalać.Napisałam co mi na sercu leżało i tyle. Nic więcej.Równie dobrze ja bym mogła teraz odejść, tyko że ja już się przyzwyczaiłam że nikt nie liczy się ze mną i moimi uczuciami,a nauczyła mnie tego Hoki we własnej osobie.Bez urazy,ale nawet nie wiesz ile miałam z nią sytuacji podobnych do tej a nawet gorszych i zawsze jej wybaczałam. Koniec z tym.Nie będę jej ulgowo traktować tylko po to żeby łaskawie z nami została.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że tylko ty tak masz z ludźmi? Śmieszne. Zamiast użalać się nad każdym z osobna weźcie się ogarnijcie i do rozmowy, chociaż pewnie i tak wataha nie zostanie uratowana.
      Ja wam ostatni raz radzę, żebyście nie zachowywali się jak pępki świata- to kieruje głównie do ciebie Cajsim i do Akkarina, bowiem każdy ma własne problemy i powinien je zachować dla siebie a nie rozgłaszać jaki to jest się biednym przez los, oj bardzo. Skoro zależy ci na przyjaźni z Yo to może łaskawie dasz jej czas bo może rzeczywiście ma ważniejsze sprawy na głowie? Jednak patrząc po twoim ostatnim zdaniu, widzę, że nic sobie z tego nie robisz.
      Żegnam zatem a jak ktoś zamierza ze mną pogadać to nie życzę sobie dalszego spamu w poście Hoki a zapraszam na pw Howrse, bo już dosyć zaśmiecania. Bez urazy duszku i Hoki.

      Usuń
  11. Nie, nie myślę tak wcale.Każdy ma jakieś problemy.Ja się nie użalam tylko mówię jak jest,ale mniejsza z tym.Faktycznie masz rację że nie ma co tutaj zaśmiecać,mogłam się spodziewać że wszyscy się tylko będą wtrącali w kłótnię,a tak naprawdę nikt nie wie jak jest. Nie powinnaś mówić natomiast że jestem pępkiem świata,po prostu jak każdy mam uczucia.Nie mam zamiaru tutaj się tłumaczyć ani przed tobą ani przed nikim innym,powiedziałam Yo co mi na sercu leżało i tyle.Nie będę się kłóciła z tobą,Deno,bo nie mam do ciebie żadnych pretensji,ale po prostu proszę cię nie wtrącaj się,bo nie wiesz jak jest.
    I żeby było jasne:Ja nie życzę źle Hoki,wręcz przeciwnie,życzę jej jak najlepiej,ale uważam że zachowała się nie w porządku wobec mnie.Nie będę pisać tutaj o moich uczuciach,bo wiem że każdy z nas ma ciężko,a Hoki i tak nie zrozumie,że to przez nią cierpię,zresztą nikt nie zrozumie ,bo wszyscy widzą we mnie potwora,a przynajmniej większość.Ja po prostu nigdy więcej nie dam sobą pomiatać. Jak coś do mnie macie to wywalcie mnie z watahy na zbity pysk,bo nie czuję się tutaj jak kiedyś i to nie jest już mój dom.Jeśli uważacie że się nad sobą użalam to spróbujcie mnie zrozumieć,a nie wiecznie tylko jakieś pretensje.
    Uważam tą dyskusję za zamkniętą,a jeśli Hoki chce dać mi do zrozumienia że to ja jestem tą złą to niech do mnie zadzwoni,a nie piszę jaka jest biedna,bo jak już mówiłam każdy ma ciężko.
    Żegnam.
    Cajsim

    OdpowiedzUsuń
  12. *Coś a'propos użalania się nad sobą. Caj żegnaj. Bardzo miło spędzałam z tobą czas. Szkoda tylko, że nie dostrzegłaś nigdy niektórych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. W takim razie ja również żegnam.Bardzo miło wspominam wiele chwil które spędziłyśmy razem,ale trudno. Ty tez wielu rzeczy nie dostrzegałaś,jak również ja nie jesteś bez winy.
    Cajsim

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie do końca rozumiem co masz na myśli,ale możesz zachować to dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozumiem co masz na myśli,ale jak wiesz nie miałam wyboru,musiałam się skontaktować z Hoki przez watahę,bo gdzie indziej mnie olewała. Nie mam do ciebie żalu,bo wcale się nie wtrącałeś,miałam żal do Deny,bo nie wie jak jest a mnie poucza.Tak naprawdę nawet mnie nie zna,Hoki zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi wystarczy jak nie będziesz odpisywał na moje komentarze bo to jest śmieszne :)
    Raz zgrywasz ofiarę, teraz nagle obrońce, to co złego nie ty. Jakby nie patrzeć, łamałeś jak leci zasady i jeszcze się o to kłóciłeś, teraz magicznie uważasz, że wszystko gra? Ha.
    Przyznaj ci szczerze- odchodzę, bo za ten cały syf to ty jesteś odpowiedzialny. A jeśli znowu zobaczę, że się ze mną wykłócasz to licz, że nie będę już taka miękka. Miałam zbyt dużo cierpliwości, która zdeptałeś. Jest mi przykro zarówno założycieli jak i bloga.

    OdpowiedzUsuń